Rozdział 4

Historia Saszy

Rozdział 4 Prawda cz. 1

26 czerwca. Sasza wchodzi do salonu, aby obejrzeć film.

Nagle.- Niespodzianka!- zawołali Tytani.

- Ale jaka to okazja?- spytała Sasza.

- Twoje przyłączenie się do Tytanów i twoje urodziny.- odpowiedział lider.

- Ale skąd wiedzieliście?

- Wiesz. Bestia lubi szperać.- powiedziała Raven.

- Przypadkiem zauważyłem twój dowód osobisty.- przyznał się BB.

- Dość tych zwierzeń przyjaciele.- zawołała Gwiazdka.

- Pora na imprezkę! Booya!- krzyknął Cyborg.

6 godzin później.

- Dzięki. To moje najlepsze urodziny.- podziękowała Sasza, ale przerwał jej alarm. Załączyła się rozmowa na telewizorze.

- Witajcie Tytani.- odezwał się Slade.

- Slade!- krzyknał Robin.

- No proszę, a jednak mnie pamiętacie. A tak się martwiłem.- powiedział złoczyńca.

- Czego chcesz?- spytał lider.

- Lepiej przyjdźcie póki macie czas i sami się przekonajcie. Czekam.- oznajmił Slade i rozmowa się rozłączyła.

Robin uderzył w stół.- Tylko gdzie go teraz szukać. Jego ostatnia baza została doszczętnie zniszczona.

- Ja wiem.- powiedziała Sasza.- Ale chcę żebyście.

- Później powiesz.- przerwał lider.- A teraz prowadź.

Dziewczyna zaprowadziła ich do bazy złoczyńcy, ale przed wyjściem pozostawiła na stole małą karteczkę.

- Proszę bardzo jesteśmy, a teraz gadaj czego chcesz.- zażądał Robin.

- Ja?- spytał przestępca.- Pragnę tylko złożyć życzenia urodzinowe.

- Co ty Slade. W kulki sobie lecisz.- zapytał zdenerwowany Bestia.

- A, wy nic nie wiecie.

- Co mamy wiedzieć?- spytała Gwiazdka.

- Skoro Sasza nic wam nie powiedziała, to ja to zrobię.- powiedział Slade.- Ona nie jest zwykłą dziewczyną. Ma takie same moce jak Raven i dodatkowo zdolności Bestii.

- Co?- zawołał Robin.- Sasza!

- Niestety to prawda.- odpowiedziała Sasza.- Raven zabierz was stąd.

- A ty?- zapytał Robin.

- Ja nie mogę.- odpowiedziała.

- Dlaczego?- pytał lider.

- Bo ja jestem jej ojcem.- odpowiedział Slade.

- Przepraszam. Azarath Metrion Zinthos!- krzyknęła Sasza i przeniosła przyjaciół do wieży.

- Cieszę się, że w końcu przejrzałaś na oczy córeczko. Może kiedyś będziesz taka jak ja.

-powiedział Slade, a dziewczyna próbowała ukryć swoją złość na ojca.

W wieży.

- Ona nas przeniosła?- spytał BB. Raven pokiwała głową.

- Zrobiła to by nas chronić.- oznajmił lider.- Musimy jej pomóc!

- Robin ta karteczka to chyba do ciebie.- przerwała Gwiazdka.

Drogi Robinie!

Wiem, że będziesz chciał mi pomóc, ale nie możesz. Pamiętasz jak

mówiłeś, że dla mnie wszystko? To zrób to dla mnie i nie pomagaj mi.

Bardzo Cię kocham!

Twoja Sasza

 

- Pamiętam.- rzekł Robin.- Ale teraz obiecuję,że będę ciebie chronił za wszelką cenę.

- A my ci pomożemy!- dodał Bestia.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.