Rozdział 11

Rozdział 11 Dom ojca?

- Ale tu fajnie.- powiedział Bestia, kiedy lądowali w jaskini.

- Witamy w domu, paniczu….- zaczął Alfred, ale nie wiedział jak dokończyć.

- Dick! Przed przyjaciółmi nie mam nic do ukrycia.- dokończył Robin.- Miło cię widzieć Alfredzie.

- To co Dicky, przedstawisz mi przyjaciół?- zapytał Bruce.

- Jasne!

Jakiś czas później :)

Rozmowa trwała baaardzo dłuuugo :)

Dopóki Bruce bez pomyślunku rzucił pytanie: A jak układa ci się z dziewczyną???

Robin był zszokowany pytaniem.

- Eeeem? Co?

- Przepraszam, tak mi się jakoś powiedziało.

- Nie szkodzi. Ale jak chcesz wiedzieć to w porządku. Ja i Sasza, bardzo dobrze się dogadujemy.- powiedział i przytulił się do swojej dziewczyny.

- Dobrze, to ile czasu chcecie zostać w Gotham?

- Jakieś cztery dni. Mamy zamiar pobyć trochę w wieży.

- Rozumiem. W tym czasie możecie skorzystać, z twojego apartamentu.

- Dzięki Bruce!- zawołał lider i Tytani pobiegli w stronę windy.

Na górze.

- Każdy ma dla siebie pokój.- oznajmił Robin.- O ósmej jest kolacja. To za piętnaście widzimy się, przy windzie.

- Tak jest kapitanie!!!- zawołał jak zwykle przezabawny BB.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.