Rozdział 15 Współpraca

- Slade, muszę pojechać gdzieś sam. Później, cię znajdę.

- Tak po prostu mam ci zaufać?

- Będziesz musiał dla dobra Saszy.

——————–

W Bat jaskini

- Witaj Alfredzie!

- Witaj paniczu.

- Bruce, gdzie jest Sasza?

- Kazałem ci zostać w domu!

- Już nie jestem twoim pomocnikiem i nie będziesz mi rozkazywał.

- To teraz jesteś na polecenia Sladea, a po tym, jak cię zaadoptowałem tak mi się odwdzięczasz?

- To teraz mi to wypominasz. Ja miałem ojca, ale mi go odebrano. Rozumiesz, on nie żyje i moja matka też. Już Slade potrafi okazać trochę współczucia.

- Dick. – Buceowi odebrało mowę.

- Jestem tu po to by uratować Saszę, a nie martwić się no to czy jesteś moim ojcem, czy nie. Więc  w końcu powiedz mi co o tym wiesz.

- Dane są w komputerze. Jak będziesz czegoś potrzebował to zadzwoń.

- Bruce, ja. Przepraszam. Tylko co ty byś zrobił, gdybym to ja był na jej miejscu.

- Masz rację. Obojgu nas poniosło. Choć, zgram ci pliki.

2 godziny później.

- Dzięki Bruce!

- No dobrze. Wpadnij jeszcze czasem.

- Dobrze. Do widzenia Alfredzie.

- Do widzenia paniczu.

- Cześć Bruce.

- Pa Dicky!

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.